Niepozorne wejście w północnym skrzydle wawelskiego dziedzińca arkadowego prowadziło do początku lat 90-tych XX w, do pomieszczeń, w które nie docierali muzealnicy i turyści, tylko inżynierowie geofizycy.
Od 1955 r. właśnie za tymi drzwiami w kilku piwnicach północnego skrzydła zamku swoją siedzibę znalazło Obserwatorium Sejsmologiczne założone przez Zakład Geofizyki PAN (obecnie Instytut Geofizyki). Początkowo były to dwie piwnice, z których w jednej znajdowała się aparatura, a w drugiej ciemnia do wywoływania zapisów rejestrowanych na papierze fotograficznym. Później obserwatorium powiększono o trzecie pomieszczenie, w którym pracowali obserwatorzy (wcześniej pracownia znajdowała się w prywatnym mieszkaniu J. Pagaczewskiego, kierownika placówki).
Historia pomiarów wstrząsów ziemi w Krakowie jest jednak dłuższa niż tylko od połowy lat 50-tych XX w. Początkowo wykonywane one były w piwnicy budynku Obserwatorium Astronomicznego (przy ul. Kopernika 27), w którym na ostatnim piętrze dokonywano także obserwacji astronomicznych. W poprzedniej lokalizacji pomiary rozpoczęto w 1903 r. dzięki Maurycemu Piusowi Rudzkiemu, profesorowi UJ, a Stacja Sejsmologiczna funkcjonowała na terenie obecnie należącym do Ogrodu Botanicznego do czasu otwarcia Obserwatorium na Wawelu.
Dlaczego na cele pomiarów sejsmologicznych wybrano wzgórze wawelskie? Właśnie ze względu na położenie zamku na skale wapiennej, która zapewniała minimalny wpływ zakłóceń pochodzących od ruchu miejskiego (w północnym skrzydle zamku do skały było najbliżej poziomu). Obserwacje na w Krakowie uzupełniły też lukę w sieci sejsmograficznej umożliwiając obserwacje sytuacji sejsmicznej Karpat, a także obserwacje tąpnięć z Górnego Śląska.
Niestety wzrost natężenia ruchu samochodów i komunikacji miejskiej był powodem przeniesienia miejsca oficjalnych pomiarów do Ojcowa a placówka wawelska przekazana została AGH i służyła studentom do celów dydaktyczno-szkoleniowych. Gdy rozwój technik transmisji danych umożliwił kształcenie w salach uczelnianych Obserwatorium ostatecznie zamknięto.
A jak to z trzęsieniami ziemi w Krakowie bywało? Najbardziej znane i najprawdopodobniej najsilniejsze w Polsce, to wstrząsy, w wyniku którego zawaliło się sklepienie kazimierskiego kościoła św. Katarzyny (1443 r.). Co ciekawe było ono opisywane przez Jana Długosza, który miał swój dom zaraz u stóp Wawelu przy ul. Kanoniczej.
Największe wychylenie gruntu zaobserwowano w wawelskiej stacji w wyniku trzęsienia na Alasce (1964 r.) a także w Alpach (1976 r.) i Rumunii (1977 r.).
Więcej np. o aparaturze z wawelskiego obserwatorium można doczytać tutaj:
Urania 1956 09